wtorek, 24 marca 2009

Irena - Mój Prywatny Native Speaker.

Nie mogło stać się inaczej. Kontakt z językiem mam ograniczony od 3 lat do lekcji z moimi uczniami, a kilkudniowy pobyt w UK i wymiana zdań w sklepie, czy na lotnisku niczego nie zmienią. Wszystkie podejmowane przeze mnie desperackie próby ratowania siebie samej spaliły na panewce: brak czasu, zmęczenie, dziecko...

Teraz mam Irenkę, Szkotkę polskiego pochodzenia, która od 5 lat mieszka w Polsce. Co drugi tydzień, w środę, o godzinie 19:00 będę zasiadać z Irenką do 60 minutowej rozmowy. Jestem po pierwszym spotkaniu, które w mojej opinii było katastrofą, a w Irenki - sukcesem.

Tak zmotywowana, nie martwię się już, że brytyjskie gazety leżą miesiącami odłogiem, a książka do CPE z wetkniętą gdzieś tam w połowie zakładką pokrywa się kurzem ...

Z Irenką będzie łatwiej pomimo zmęczenia, braku czasu i licznych obowiązków domowych.